Jesteś niezalogowany
NOWE KONTO

Polski Deutsch

      Zapomniałem hasło/login


ä ß ö ü ą ę ś ć ł ń ó ż ź
Nie znaleziono żadnego obiektu
opcje zaawansowane
Wyczyść




Panoramy dzielnicy Kuźnice Świdnickie, Boguszów-Gorce
moose (administrator): To to samo ujęcie i to samo wydawnictwo - ciekawostką jest ta Kudowa. Być może pula kartek była w przegródce KUźnice i jakoś ktoś wziął do KUdowy i tak poszło do obiegu. Dopisałem do panoram - stacja zajmuje na panoramie mniej niż 30% kadru zatem tylko zaznaczona, bez przypisania. Andrzej - mam do Ciebie prośbę - spróbuj wykadrować stację z lepszego skanu i dodaj jako osobne zdjęcie. Spróbuj troszkę ...
Most kolejowy (rz. Bystrzyca / Jedlinka-Olszyniec), ul. Świdnicka, Olszyniec
moose (administrator): No tak, ale to przekracza już percepcję admina i w sumie wychodzi przy okazji. To rozróżnienie most-wiadukt jest u nas dosyć prosto wyjaśnione, choć nie wynika raczej z prawa budowlanego: jeśli masz konstrukcję mostową nad ciekiem wodnym, albo terenem zalewowym - to jest to most. Jeśli jest to konstrukcja mostowa przenosząca jedną drogę (żelazną, kołową) nad drugą - to jest to wiadukt. Wiadomo że sjp, ...
Mieszkańcy Boguszowa-Gorc, Boguszów-Gorce
dda: Uważam, że dom widoczny na zdjęciu, to budynek przy ulicy Kamieniogórskiej 42-44, położony na wzgórzu. Nie mogę dodać porównania.
Restauracja na Górze Parkowej, Boguszów-Gorce
moose (administrator): Często na aukcjach.
Pomnik wojenny 1866 i 1870-71 (Boguszów-Gorce), Boguszów-Gorce
moose (administrator): Proszę przejrzeć całą galerię zdjęć obiektu - są także zdjęcia ruin, np:
ul. Główna, Boguszów-Gorce
maras - Administrator: Teraz jest rozmiar ok. )

Ostatnio dodane
znaczniki do mapy

maras - Administrator
maras - Administrator
maras - Administrator
maras - Administrator
Alistair
maras - Administrator
maras - Administrator
maras - Administrator
maras - Administrator
maras - Administrator
TW40
dariuszfaranciszek
dariuszfaranciszek
Petroniusz (admin)
Petroniusz (admin)
maras - Administrator
maras - Administrator
StaSta
Petroniusz (admin)
Petroniusz (admin)
Petroniusz (admin)

Ostatnio wyszukiwane hasła


 
 
 
 
Tajemnica koło zamku Książ
Autor: moose (administrator)°, Data dodania: 2019-12-08 14:16:12, Aktualizacja: 2019-12-08 17:51:26, Odsłon: 375

autor: Zbigniew Szałkiewicz (zbyszek1030)

Był marzec 1945 roku. Niemiecka III Rzesza chyliła się ku upadkowi. Festung Breslau dogorywała, choć wojskowy komendant miasta wydał rozkaz obrony do ostatniego żołnierza. Hitlerowcy starali się zniszczyć i wywieźć wszystko ponieważ wiedzieli, że miasto nie wróci pod ich panowanie. Dlatego przygotowali do wywozu złoto wrocławskich banków, depozyty ludności cywilnej oraz akta SS, Gestapo i policji, świadczące o zbrodniach na więźniach i jeńcach wojennych...

Na obecnej stacji Wrocław Główny stał pociąg zestawiony z 10 wagonów krytych, 2 parowozów serii BR oraz 2 platform, na których były ustawione szybkostrzelne działka przeciwlotnicze. W powietrzu bowiem panowały radzieckie Jaki 9 i Iliuszyny 2, które stacjonowały na autostradzie pod Wrocławiem. Niemieckie samoloty już nie startowały. Do Messerschmittów i Focke-Wulfów brakowało paliwa. Pociąg po załadunku późnym wieczorem ruszył w kierunku Jeleniej Góry. Nad bezpiecznym przejazdem pociągu przez uśpione wioski i miasteczka czuwał oddział SS jadący w jednym z wagonów. Po północy pociąg minął uśpioną Jaworzynę Śląską i jechał dalej w kierunku Świebodzic. Dyżurny ruchu stacji Freiburg (Świebodzice) zgłosił odjazd dyżurnemu stacji Nieder-Salzbrunn (Wałbrzych Szczawienko). Zrobił to przepisowo i służbowo, bo za nim stał SS-man z pistoletem. Jednak do stacji Szczawienko pociąg nigdy nie przybył...

Tunel był oświetlony mdłymi lampami. Pracowała nocna zmiana więźniów przywiezionych z obozu Auschwitz-Birkenau oraz Gross-Rosen. W świetle lamp wyglądali jak upiory. W tunelu mieściła się jakby mała stacja kolejowa z trzema torami. Na dwóch z nich stały wagony które rozładowywali zmęczeni, głodni i chorzy więźniowie. Trzeci tor był pusty. Potężne wentylatory tłoczyły świeże powietrze wraz z zapachem igliwia, gór i wolności, której tak bardzo pragnęli więźniowie doczekać. Wtem, przy wejściu zaczął się dziwny ruch. Stalowo-betonowe, grube wrota przesunęły się na wózkach,odsłaniając stojący za nimi pociąg. Więźniowie zmartwili się, że będą musieli pozostać na następną zmianę do pomocy kolegom. Pociąg powoli wjechał do środka. Wyglądał dziwnie - dwa parowozy wciągnęły 10 wagonów krytych i 2 platformy z działkami. Na szczekliwy rozkaz komandofuhrera więźniowie przystąpili do rozładunku wagonów. Ładunek składał się z małych, smołowanych skrzynek metalowych z napisem Reichsbank. Skrzynki zostały umieszczone w niszach, wcześniej wykutych w skale. Po wyładunku nakazano odpoczynek. Nikt nie zauważył jak skład pociągu opuścili żołnierze i obsługa. Nagle zawirował cały świat, pogasły światła. Od sufitu i ścian, pod wpływem wybuchów oderwały się wielotonowe bloki skalne. Po paru minutach nastąpiła cisza. Słychać było tylko szemrzącą wodę...

Było piękne i upalne lato. Żar lał się z nieba. Codziennie jako toromistrz sprawdzałem tory szlaku Wałbrzych Szczawienko-Świebodzice, czy od wysokich temperatur nie ma gdzieś tak groźnego dla pociągów wyboczenia toru. Szedłem torem nr 1 w kierunku posterunku odstępowego Lubiechów, jak nakazywał regulamin. Cieszyłem się, że na posterunku zmyję upał zimną wodą. Wtem z lewej strony toru, nad drzewami, nadleciał samolot sportowy. Zerknąłem w górę i zauważyłem ciekawe zjawisko. Na drzewach zwieszały się resztki siatki maskujące z igelitowymi listkami. Pod drzewami sączyła się woda, obok wąska ścieżynka leśna. W wodzie zauważyłem resztki rozjazdu i dalej toru, który był ułożony na betonowych podkładach na głębokości około 30cm. Szyny i podkłady były nasmołowane, więc niewidoczne z góry. Po dojściu do posterunku ruchu zapytałem pracującego tam kolegę czy wie coś na ten temat. On odpowiedział, że tor prowadził do podziemi zamku Książ, gdzie był jakiś tunel. Jego ojciec przed śmiercią wyznał mu to zaznaczając aby nigdy tą sprawą się nie interesował, ponieważ życie ma się jedno.

Od tej pory minęło dużo czasu i natura sama zatarła blizny zła i zbrodni. W zawalisku spoczywają szczątki bezimiennych ofiar hitlerowskiej przemocy. Niech pamięć o nich nigdy nie przeminie. A czas leczy rany...

Zbigniew Szałkiewicz (2013 r.)


/ /
/ / /
moose (administrator) | 2019-12-08 14:18:21
Kolejne opowiadanie Zbyszka - napisane kilka lat PRZED szaleństwem związanym ze Złotym Pociągiem. Kto chce niech wierzy.
Ryszard Kumorek | 2019-12-12 16:17:52
W filmie o "złotym pociągu" z 2015 r. wyprodukowanym przez TVP Wrocław, prof Tomasz Głowiński twierdzi, że sowieci do 20 stycznia 1945 r. zamknęli pierścień oblężenia wokół "Festung Breslau" i po tym czasie nic nie mogło wjechać ani tym bardziej wyjechać z miasta.
zbyszek1030 | 2019-12-13 09:38:29
Jednak według mojej wiedzy,pierścień okrążenia nie był taki szczelny.A to co widziałem,to widziałem na własne oczy.Resztki koziołka do ręcznego przekładania rozjazdu oraz resztki siatki maskującej.
Ryszard Kumorek | 2019-12-13 16:58:54
Zostawiając już na boku kwestię szczelności blokady Wrocławia, zaintrygowało mnie Twoje opowiadanie z tego względu, że teren stacji Wałbrzych Szczawienko i jego bliższa i dalsza okolica były w latach mojego dzieciństwa "terenami łowieckimi" w naszych zabawach. Zdarzało się nie raz, że nas gówniarzy przepędzali sokiści, albo inni umundurowani kolejarze. Więc cała okolica była mi znana w szczegółach i pamiętam całą topografię terenu do dzisiaj. Chciałbym więc Cię zapytać, czy te resztki rozjazdu i siatki maskującej widziałeś jeszcze przy końcu przekopu w stronę Lubiechowa, czy już za nim. Innymi słowy: czy było to przed przejazdem kolejowym, czy za. Mam na myśli ten przejazd na polnej drodze, którym pojazdy PGR-u przejeżdżały na pola, gdzie obecnie znajduje się "Strefa". Zaraz za tym przejazdem, po lewej stronie patrząc w kierunku na Lubiechów, znajdował się teren z różnymi dziwnymi śladami w ziemi. I jeszcze jedno. Czy posterunek odstępowy, o którym wspominasz to ten stojący przy skrzyżowaniu lipowej alei z Książa do jez. Daisy, który potem został zburzony a przejazd przez tory zlikwidowany, czy ten poniżej już w Lubiechowie przy szosie? No i na koniec jeszcze jedno: tor nr 1 to jest tor prawy czy lewy w kierunku na Lubiechów? Wybacz tyle pytań i o ile uważasz, że z jakichś względów nie możesz na nie odpowiedzieć, to będzie to Twoja decyzja.
Trójgarb | 2019-12-20 09:46:56 | edytowany: 2019-12-20 09:49:14
Pierścień okrążenia był na tyle szczelny, że pociąg nie mógł wyjechać, nawet nocą. Wrocław został okrążony przez wyznaczone jednostki, a cała reszta frontu poszła na Berlin. Ponadto w tamtym okresie armia czerwona miała całkowite panowanie w powietrzu. Jest dużo relacji z tamtego okresu: zastępcy dowódcy obrony miasta, a także pamiętniki pewnego księdza. Resztki maskowania i tory, to z pewnością była nieistniejąca dziś bocznica Hochbergów z dobudowaną w latach wojennych stacją przeładunkową materiałów budowlanych na potrzeby budowy schronu pod Książem. Tunelu kolejowego do Książa nigdy nie było i nie był nawet planowany ze względu na bezzasadność takiego rozwiązania. W 2015 r. kulminacja tych tunelowych bzdur objawiła jedynie przykrą prawdę o pewnych osobach i pewnych środowiskach.
zbyszek1030 | 2019-12-13 18:54:50
Do Ryszard Kumorek.Jeśli możesz to podaj maila to Ci opowiem.
Ryszard Kumorek | 2019-12-14 16:33:47 | edytowany: 2019-12-14 16:36:33
ryszard.kumorek@o2.pl lub przez mój profil na "hydralu". Dzięki!
Ryszard Kumorek | 2019-12-17 18:32:04
Dzięki Zbyszek za maila, odezwę się!